L`Occitane en Provence Hand Cream 20% Shea Butter

L`Occitane en Provence Hand Cream 20% Shea Butter

Producent: L`Occitane en Provence

Opis na stronie producenta: http://loccitane.plSkładniki: Niestety wyrzuciłam kartonowe pudełeczko, na którym widniał skład, dlatego odsyłam na wizaz.pl

Moja opinia:

Chociaż nie używam regularnie kremu do rąk, to zdarza mi się co jakiś kupić nowy, który dołącza do mojej kolekcji kremów napoczętych i nieskończonych ;) Po użyciu testera kremu w sklepie, byłam nim bardzo pozytywnie zaskoczona, ale nie zdecydowałam się na zakup, bo poza promocją kosztuje 90 zł za 150 ml (29,90 zł za 30 ml), a skoro mam dużo innych...Ostatecznie w zeszłym roku zaszalałam i gdy trafiłam na promocję zamówiłam 150 ml krem w opakowaniu z limitowanej edycji w zestawie z Peelingiem do Dłoni 15% Shea Oil (recenzja w następnej kolejności) za 119 zł.

Opakowanie kremu zrobione jest z aluminium, dzięki czemu, nie jest zasysane powietrze do środka i krem łatwo wycisnąć z tubki bez względu na to, czy krem "leżał, czy "stał", bo nie spływa do najniżej położonych części opakowania.  Minusem są: wielkość opakowania, nie koniecznie poręczna i nadająca się do torebki oraz podatność opakowania na deformacje, przez co czasami musiałam "rozprostować" opakowanie, żeby dokładnie i równomiernie wyciskać krem od końca tubki. Ciekawa jestem też, jak sobie poradzę z wyciskaniem resztek kremu przy takim sztywnym aluminiowym zakończeniem tubki (od strony otworu) ;) Nie bardzo poda mi się też to, że tubka jest zakręcana, zamiast standardowego otwarcia typu "klik".

Krem na gęstą, zwartą, chociaż równocześnie delikatną konsystencję, dlatego łatwo go dozować i nie potrzeba go wiele na raz wyciskać

Bardzo dobrze się rozsmarowuje, nie roluje się i nie spływa. Ma przyjemny, subtelny zapach. Po nałożeniu szybko się wchłania, a skóra jest wygładzona i pokryta ochronną warstwą, ale przy tym nie jest tłusta i lepka.

Przed użyciem kremuPo użyciu kremu

Niestety efekty użycia kremu nie są zbyt długotrwałe i aplikację kremu należy powtarzać kilka razy dziennie, przez co jego pozorna wydajność ze względu na bogatą konsystencję, gdzieś się rozmywa i okazuje się standardową wydajnością kremu z rzadszą konsystencją. Oprócz tego, nawet gdy przez jakiś czas stosowałam go naprawdę regularnie, to przy zaprzestaniu stosowania, długofalowych efektów nawilżenia czy wygładzenia nie było, tak jakbym w ogóle nie używała wcześniej kremu z tak dużą zawartością masła shea.

Podsumowując: Krem fajny, warto spróbować, ale pod warunkiem zakupu w promocyjnej cenie, bo jednak 90 zł to za niego za dużo ;)